Inteligentna wiara?

Joel i Marek byli przyjaciółmi o bardzo odmiennych światopoglądach. Joel wierzył w Boga jako wszechpotężnego Władcę, który wszystko stworzył. Marek był zagorzałym ateistą, który szydził z religii i myślał, że cały świat – włącznie z nim – powstał z przypadku, za sprawą biologicznego trafu. „Skąd wiesz, że Bóg istnieje, a Biblia nie jest po prostu książką zawierającą baśnie?” – rzucał często wyzwania swemu przyjacielowi. „Bóg istnieje, ponieważ tak mówi Biblia, a jej możesz ufać, ponieważ to jest Słowo Boże” – odpowiadał Joel. Marek wyśmiewał się z tego braku logiki i mówił: „To tak jakby twierdzić: jestem dobrym pracownikiem, bo Frank tak powiedział. Jak możemy ufać Frankowi? To proste: ręczę za niego”. Logika reprezentowana przez Joela jest błędna i nikogo nie przekona o tym, że Bóg istnieje, albo że Biblia mówi prawdę. Jednak wielu nie posiada dzisiaj lepszego uzasadnienia dla swojej wiary w Pismo Święte. Czy istnieją twarde dowody przemawiające na korzyść jego prawdziwości? Czy kiedy ludzie zostają chrześcijanami, znika ich inteligencja i zdrowy rozsądek?

Sen

Jednym ze sposobów, aby sprawdzić wiarygodność Biblii jest przyjrzenie się zawartym w niej proroctwom. Bóg zapewnia, że za pośrednictwem Pisma Świętego może przepowiadać przyszłość (Iz 46,9.10). Zatem zbadanie zapisów historycznych dotyczących starożytnego Babilonu, zawartych w Księdze Daniela, może pomóc nam odpowiedzieć na pytanie o prawdziwość Biblii. W księdze tej znajdujemy króla imieniem Nabuchodonozor, władcę, o którym wspomina nie tylko Pismo Święte, ale także inne historyczne doniesienia[1]. Pewnej nocy miał on sen, który bardzo go zaniepokoił. Po przebudzeniu zwołał mędrców i rozkazał, aby nie tylko podali mu interpretację snu, lecz także jego treść. Mędrcy byli zaskoczeni tym poleceniem. Odpowiedzieli: „Nie ma na ziemi człowieka, który by mógł spełnić żądanie króla” (Dn 2,10-11). To rozwścieczyło króla, który wydał rozkaz, aby wszyscy mędrcy babilońscy zostali straceni (Dn 2,12).

W tym momencie na scenie dziejów pojawia się człowiek imieniem Daniel. Został on uprowadzony do niewoli w Babilonie, kiedy był jeszcze nastolatkiem. Daniel wierzył w Boga. Gdy dowódca gwardii przybocznej króla, Arioch, powiedział mu o dekrecie, Daniel udał się do króla, aby prosić o czas na opowiedzenie snu i wyjaśnienie jego znaczenia. Król przystał na tę prośbę. Daniel wrócił do domu i gorliwie prosił Boga o mądrość. Bóg odpowiedział na jego błagania i „wtedy Daniel otrzymał objawienie tajemnicy w nocnym widzeniu” (Dn 2,19).

Wielki posąg w historii

Następnego ranka Daniel udał się do sali tronowej i opowiedział królowi sen. Król widział wielki posąg. Składał się on z pięciu różnych części. Głowa wykonana była ze złota, pierś i ramiona ze srebra, brzuch i biodra z brązu, nogi z żelaza, a stopy po części z żelaza, po części z gliny. Następnie wielki kamień uderzył w posąg i rozbił go na kawałki tak, iż stał się jak plewa i rozniósł to wiatr (Dn 2,31-35). Daniel wyjaśnił królowi także znaczenie snu. Głowa ze złota reprezentowała Babilon; srebro oznaczało Medo-Persję; brąz symbolizował Grecję; nogi z żelaza reprezentowały Rzym[2]; stopy i palce z żelaza zmieszanego z gliną przedstawiały podzieloną potęgę Rzymu, po części słabą, a po części mocną. Bóg oznajmił Danielowi, że tak jak żelazo nie może się zmieszać z gliną, tak te narody nie będą trzymały się razem. Wielki kamień, który rozbił posąg, reprezentował królestwo Boże. „Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. (…) Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze” (Dn 2,38-44).

Wypełnienie się snu

Każda z przepowiedni o królestwach reprezentowanych przez metal wypełniła się z niezwykłą dokładnością. Pierwsze królestwo, Babilon, panowało od 605 do 539 r. p.n.e. Medo-Persowie panowali od 539 do 331 r. p.n.e. Następne imperium, Grecja, dominowało od 331 do 168 r. p.n.e. Żelazna potęga Rzymu rządziła od 168 r. p.n.e. do 476 r. n.e. Ostatnie królestwo, podzielone na wiele mniejszych królestw, reprezentuje podzieloną potęgę Rzymu, a więc współczesne narody europejskie, które pomimo wielu prób zjednoczenia, wciąż stanowią odrębne państwa. Biblia bardzo precyzyjnie wymienia wszystkie pięć królestw i czas, w którym miały się pojawić!

Więcej konkretnych dowodów

Sceptycy sugerują, że przepowiednia Daniela jest fałszywa, a jego księga została spisana dużo później niż to wynika z jej treści. Nawet gdyby było to prawdą, fakt, że zwoje znad Morza Martwego zawierają osiem manuskryptów księgi Daniela (najstarszy datowany jest na 125 r. p.n.e.[3] i sam jest kopią wcześniejszego wydania) pokazuje, że proroctwo zostało spisane setki lat przed rozpadem Rzymu na narody współczesnej Europy. Stanowi ono tylko jeden przykład spośród setek, które można by cytować, aby udowodnić natchnienie Biblii. Innym konkretnym przykładem jest proroctwo z dziewiątego rozdziału Księgi Daniela, gdzie setki lat przed chrztem i śmiercią Chrystusa został podany dokładny czas tych wydarzeń. Po przeanalizowaniu przekonujących dowodów, które znajdują się w proroctwach biblijnych, rzeczywiście można wnioskować, że Bogu i Biblii możemy w pełni zaufać! Drugi rozdział Księgi Daniela pokazuje nam, jak prawdziwe i precyzyjne są te przepowiednie, co daje nam podstawę do inteligentnej wiary. Biblia jest natchnionym Słowem Bożym i można jej ufać jako przewodnikowi w każdych okolicznościach.

Jednak wiara w prawdziwość tej informacji nic nam nie daje. Sama wiara nie ma mocy zbawczej. Musimy zostać przez tę wiarę przemienieni. Kiedy nie tylko wierzymy Słowu Bożemu, ale również pozwalamy, aby nas zmieniało, ma to dla nas wieczny wymiar. Biblia mówi: „także i złe duchy wierzą i drżą” (Jk 2,19). Bóg weźmie nasze życie i zmieni je w coś pięknego, jeżeli tylko Mu na to pozwolimy. Czy Ty Mu na to pozwolisz?

[1] Szukaj ”Nabuchodonozor II” na wikipedia.pl.
[2] The Next Super Power – Mark Finley.
[3] James C. VanderKam, Peter Flint, „Manuskrypty znad Morza Martwego”, str. 137

Inteligentna wiara?
Daniel 2